|
|
Zaproszenia i aktualności:
|
|
|
Co to jest życie konsekrowane? s. Marzena Władowska CHR
Życie konsekrowane to życie poświęcone Bogu na wyłączną własność. Poświęcone, czyli właśnie konsekrowane, a konsekrowane to zarezerwowane w najgłębszej intymności dla Boga; jakby wyłączone z powszechnego „trybu” i przeznaczone wyłącznie Jemu - dla Jego Miłości.
Zakonnicy, zakonnice, osoby żyjące w instytutach świeckich, dziewice konsekrowane to są jednak ludzie zwyczajni, bo przecież zostali oni wzięci z ludu, z naszych rodzin. Można z dobrej ciekawości zapytać, co się stało w ich życiu, że „zrezygnowali”, jak to się potocznie mówi, z radości i trudów życia rodzinnego, z daru intymności małżeńskiej, często z zawodu, z szeroko rozumianej samorealizacji i wszelkiego posiadania, i wybrali życie czyste, ubogie i posłuszne? W imię czego? No... trzeba powiedzieć, że w imię Ojca i Syna i Ducha Świętego. Nie inaczej. Odpowiedź, jak widzimy, jest prosta, choć życie według tej odpowiedzi wymaga nieustannego pogłębiania świadomości daru, jakim jest powołanie, w przeciwnym razie człowiek może się pogubić i wypuścić z rąk skarb woli Bożej (podobnie jest zresztą w życiu małżeńskim, rodzinnym).
Jedno jest pewne - to nie ludzie wybierają Boga, to nie ludzie wybierają taką czy inną formę życia, bo Bóg pierwszy nas umiłował i to On powołuje człowieka. Znając nas bardziej niż my samych siebie wie, co jest dla nas najlepsze.
Zasadniczo w życiu chodzi o świętość. Nie ma więc „lepszego”, „wyższego”, lub „gorszego” powołania. Życie zakonne nie jest stanem nad-zwyczajnym, a zakonnicy i zakonnice nie są ludźmi nad-przeciętnymi. Bóg nie wybiera ich ze względu na ich nadzwyczajne walory osobowościowe, czy ze względu na ich naturalną pobożność. Powołuje ich na ścieżkę życia konsekrowanego, bo wie, że na tej drodze osiągną PODOBIEŃSTWO z najpiękniejszym spośród Synów ludzkich. I o nic innego nie chodzi. Wszystkie dzieła apostolskie są wtórne do tego SPOTKANIA w intymności serca. One są niejako „skutkiem ubocznym” jedności z Bogiem, nie celem nadrzędnym. Ile razy Kościół wchodził na drogę zbytniego praktycyzmu i aktywizmu, tyle razy gubił skarb Miłości, i tyle razy w efekcie po jakimś czasie kończyły się, wyczerpywały ludzkie dzieła, bo były zbyt ludzkie, bo zabrakło im nadprzyrodzonego napędu modlitwy i miłosnej ofiary.
I analogicznie, jeśli Bóg, znając nas, wie, że świętość, czyli PODOBIEŃSTWO ze Świętym, pewniej osiągniemy na drodze życia małżeńskiego, przez jedność z drugim człowiekiem, który staje się dla mnie najbliższym Chrystusem, najbliższym Wcielonym, to uzdalnia mnie do takiego rodzaju życia i posługi i gwarantuje „wystarczającą łaskę”, żebyśmy razem wypełnili to zadanie. Łaski nigdy nie brakuje, nigdy nie jest jej za mało. To raczej my mało wierzymy w to, co Bóg powiedział - Bóg Prawdziwy i Niezawodny - czyniąc Go nieświadomie „kanciarzem”. Mało wierzymy w to, że wystarczy nam Jego łaski, bo On tak powiedział, a skoro powiedział, to tak jest. Bóg jest z nami nieustannie i podtrzymuje nas w drodze do nieba.
To ważne, żebyśmy uchwycili logikę Bożej pedagogii. Wybór drogi konsekrowanej - paradoksalnie - nie jest wyborem człowieka, ale miłującą zgodą człowieka na wcześniejszy wybór Boga. To Bóg nas wybiera, woła, a my po tym wołaniu (po-wołaniu) odpowiadamy na Jego wezwanie.
Osoby tak wybrane podejmują życie według rad ewangelicznych (Bóg nie zostawia nas sierotami i dobrze nam radzi) - czystości, ubóstwa i posłuszeństwa. Chcemy upodobnić się do Chrystusa czystego (związanego całym sercem, całą duszą i całym umysłem z Ojcem), do Chrystusa ubogiego (który wszystko miał u Boga i nic nie miał swojego), aby być wolnym, dyspozycyjnym wobec Opatrzności i miłosiernym wobec bliźnich, i do Chrystusa posłusznego (który przez miłosne posłuszeństwo wysłużył nam Zbawienie). Bo przecież uczeń nie jest nad Mistrza, a naśladowanie polega na realnym, nie tylko „metaforycznym”, wstępowaniu w Jego ślady.
Wszystko, oczywiście, opatrzone jest pieczęcią wolności. Bóg nigdy nie mówi: „Chodź za Mną, bo jak nie, to zobaczysz...”. Zawsze pozostawia człowiekowi wolność, mówi czule, a zarazem z najgłębszą powagą: „Jeśli chcesz...” Ci więc, którzy odkryli w sercu PIERWSZĄ Miłość Boga, Miłość Totalną, ci, których tajemniczo wybrał, zostawiają wszystko i idą za Nim. Utrzymanie radykalizmu na tej drodze jest zadaniem na całe życie. Dlatego módlmy się wzajemnie za siebie, żebyśmy wypełnili wolę Boga, bo w niej ukryty jest skarb i w niej odnajdziemy nasze szczęście, chociażby nawet nasze życie przetkane było doświadczeniami wielkiego trudu i cierpienia.
Widać więc, że poniekąd nie mamy wyboru... - zarówno osoby konsekrowane, jak i te, które Bóg powołuje do życia w małżeństwie, w rodzinie, w życiu samotnym - wszyscy mamy być święci, tzn. podobni do Niego. Uczta w niebie zapowiada się niezwykle ciekawie. Będzie spotkaniem z Bogiem i Jego świętymi w miłości, której cechą rozpoznawczą będzie PODOBIEŃSTWO do Pięknego. Nieśmy się wzajemnie, by na tej Uczcie nikogo z nas nie zabrakło.
|
|
|
2 II 2012
Ofiarowanie Pańskie
Dzień życia konsekrowanego
|
|
Warsztaty garncarstwa ze Słowem Bożym, Jeremiasz u garncarza
Zapraszamy do udziału w warsztatach garncarskich, których głównym prowadzącym będzie Boże Słowo. Jego pomocnikami będą:
pan Piotr Skiba - ceramik, nauczyciel garncarstwa, terapeuta, twórca naczyń do filmu Qvo vadis J. Kawalerowicza, autor książki "Garncarstwo sztuka pięciu żywiołów" oraz
ks. Jakub Szcześniak - kapłan archidiecezji warszawskiej, kierownik duchowy i rekolekcjonista, były duszpasterz Ośrodka dla Niewidomych i rektor kościoła MB Anielskiej w Laskach, obecnie ojciec duchowny w Wyższym Metropolitalnym Seminarium Duchownym w Warszawie
Pan Piotr będzie prowadził warsztaty garncarskie, ksiądz Jakub wprowadzi nas w medytację, w której Słowo Boże będzie nas prowadzić.
Szczegółowe informacje o warsztatach można znaleźć na stronie
|
10-12 II 2012
Zawichost
|
|
Rekolekcje z "Małym Księciem" zakończone
W Szczecinie zakończyły się rekolekcje na temat: „Mały Książę i ja, czyli o poszukiwaniu Przyjaźni”, prowadzone przez nasze siostry. Był to czas błogosławiony i owocny. Dziękujemy za wsparcie modlitewne i zapraszamy do przeczytania świadectwa z tego wydarzenia.
Szlak, na który wyruszyliśmy dnia 20 stycznia, aby wraz z Małym Księciem zanurzyć się w tajemniczy świat przyjaźni, doprowadził nas dużo dalej niż nasze oczy mogły dostrzec, gdyż „najważniejsze jest niewidoczne dla oczu”. Była to wyprawa 24 człowieczych serc, które, choć różne, to jednak posiadające tę samą najgłębszą tęsknotę, by odnaleźć drugie serce i odpocząć w nim. Rozpoczęliśmy naszą wędrówkę od pochylenia się nad tajemnicą trudnej bliskości i samotności, bo - jak mówi Mały Książę: „Na pustyni jest się trochę samotnym. Równie samotnym jest się wśród ludzi”.
Drugiego dnia rozważaliśmy tajemnicę urokliwego słowa: „oswajać”. Odkrywając siebie i drugiego, sami doświadczaliśmy jak obecność, bycie ze sobą, szybko buduje więzi, a te - jak twierdzi Mały Książę - pozwalają, aby poznawać Drugiego, Innego, bowiem „poznaje się tylko to, co się oswoi”.
Po oglądnięciu filmu „Szkoła uczuć” ku naszemu miłemu zaskoczeniu zauważyliśmy, że dogłębnie poruszeni byli nasi dorastający mężczyźni. Byli zdumieni, że można tak miłować.
Wieczory były czasem dużej dawki radości i oswajania się ze sobą i z drugim poprzez dobrą zabawę, po którym następował czas, w którym pozwalaliśmy się oswajać Przyjacielowi.
W sobotę podczas adoracji Jezusa utajonego w Najświętszym Sakramencie, każdy mógł podejść bardzo blisko do Pana Jezusa w monstrancji. Bez zwątpienia było to doświadczenie, podczas którego serca spotyka Serce, a to wystarcza...
Niedziela przyniosła nam radość najgłębszą – odkrycie Studni, którą jest nasza chrzcielna tożsamość.
„Pustynię upiększa ukryta gdzieś studnia”. Nam udało się mocą uprzedzającej łaski odnaleźć drogę do owej Studni, a raczej do Tego, które jest dla nas Źródłem „wody, wytryskującej ku życiu wiecznemu” (por. J 4, 14).
Każdy mógł na zakończenie Eucharystii zaczerpnąć symbolicznie ze źródła i zabrać ze sobą odrobinę święconej wody i słowo Boże: „Wy, którzy niegdyś byliście daleko, staliście się bliscy przez Krew Chrystusa” (Ef 2,13).
Był to też czas dobrej walki o realne otwarcie młodych serc na bliskość Najbliższego, gdyż wielu z nich przyjechało bez gotowości i możliwości na spotkanie z Eucharystycznym Przyjacielem. Podczas niedzielnej Eucharystii byliśmy już prawie jedno z Nim. Na koniec, idąc za radą Małego Księcia, iż „trzeba troskliwie osłaniać lampy, bo powiew wiatru może je zgasić”, daliśmy się pouczyć, jak osłaniać i pielęgnować nasze więzi i to, co jest w nas dobre.
Dziękujemy Ci, Panie, że nas zwołałeś na swoja rolę, rolę ludzkich serc. Doświadczając bycia umiłowanymi dziećmi Twoimi, mogliśmy iść siać ziarno Twej miłości w tych młodych ludziach. Prosimy Cię za nich, daj im doświadczać odpocznienia w zagłębieniach Twoich dłoni i w nieskończonej Twej miłości.
Dziękujemy za każdy akt modlitwy za nas i za czas tych rekolekcji.
|
|
Zdjęcia z rekolekcji można obejrzeć w naszej .
|
20-22 I 2012
Szczecin
|
|
Lekcje muzealne - spotkanie trzecie
Po raz kolejny w Domu Długosza gościły dzieci. W nowym roku św. Jadwiga opowiadała małym słuchaczom o pojęciu czasu. W sali zgromadzone zostały różnego typu zegary a w ich świat dzieci wprowadzone zostały przez wiersz Jana Brzechwy pt.: "Zegarek". Dużo radości sprawiła dzieciom zabawa polegająca na naśladowaniu dźwięku zegara i ruchu jego wskazówek. Dzieci obejrzały wszystkie zabytkowe zegary zgromadzone w zbiorach Muzeum. Zapoznały się także z pojęciami związanymi z czasem i jego upływem. Na koniec wysłuchały zapisanej w Księdze Rodzaju historii o stworzeniu świata. Cieszymy się, że dzieci z lekcji na lekcję coraz lepiej czują się w naszym Muzeum.
Zdjęcia z lekcji można obejrzeć w naszej .
|
I 2012
Sandomierz
|
|
"Mały Książę i ja, czyli o poszukiwaniu Przyjaźni"
W czasie ferii zimowych odbędzie się w diecezji szczecińsko-kamieńskiej kilka serii rekolekcji dla młodzieży. Nasze siostry z domu w Szczecinie również poprowadzą takie rekolekcje. Temat: "Mały Książę i ja, czyli o poszukiwaniu Przyjaźni". Już się zgłosiło 40 osób. Prosimy o modlitwę w intencji rekolekcji: za prowadzących i za młodzież.
|
20-22 I 2012
Szczecin
|
|
Piąty rok mieszkamy w Pychowicach – co o nich wiemy?
Pierwsze wiadomości o wsi Pychowice zawdzięczamy polskiemu historykowi Janowi Długoszowi, któremu kapituła krakowska przekazała 8 października 1455 r. wieś Pychowice w dzierżawę.
Początkowo Pychowice należały do parafii św. Stanisława na Skałce, a następnie w połowie XIX wieku do parafii św. Józefa w Podgórzu. Kiedy w roku 1918 kardynał Adam Sapieha oddał duszpasterstwo Dębnik Zgromadzeniu Salezjańskiemu, wtedy Pychowice zostały włączone do nowo utworzonej parafii św. Stanisława Kostki w Dębnikach.
W następnych latach Pychowice zaczęły myśleć o usamodzielnieniu się, gdyż do kościoła parafialnego było daleko. Już przed drugą wojną światową noszono się z zamiarem wybudowania w Pychowicach kościoła parafialnego. Niestety wojna pokrzyżowała plan budowy kościoła i usamodzielnienia się gminy pychowickiej.
W czasie okupacji sporadyczne nabożeństwa odprawiali tu księża salezjanie w jednej z sal szkoły powszechnej w Pychowicach. Tu również uczyli religii dojeżdżający z Dębnik księża salezjanie, m.in. ks. Aleksander Drozd a także jeden z kandydatów na ołtarze, Sługa Boży ks. Ludwik Mroczek, który wraz z innymi salezjanami został przez gestapo aresztowany 23 maja 1941 roku i przewieziony, najpierw do więzienia na Montelupich, a potem do obozu w Oświęcimiu, gdzie poniósł śmierć męczeńską, 5 stycznia 1942 roku.
W tym samym roku mieszkanka Pychowic, p. Honorata Warzecha, zaproponowała poświęcenie Pychowic Bożemu Sercu, nabywając obraz Najświętszego Serca Pana Jezusa, który po dziś dzień wisi w bocznym ołtarzu kościoła. Pomysł ten poparła pani Olga Wojtowicz, tutejsza dziedziczka, która zaproponowała wybudowanie wotywnej kapliczki ku czci Serca Jezusowego, na ofiarowanym przez siebie terenie. Mieszkańcy Pychowic zamiar ten przyjęli z ogromnym entuzjazmem. Opracowano plany i z entuzjazmem - przy pomocy wielu ludzi - przystąpiono do budowy.
Poświęcenia kapliczki dokonał dnia 8 października 1944 roku, ks. biskup katowicki Juliusz Bieniek, który w tym czasie przebywał w Krakowie. Potem Kuria biskupia udzieliła kaplicy pychowickiej pozwolenia na udzielanie sakramentu chrztu i małżeństwa, a z czasem pychowicka kaplica uzyskała pełną opiekę duszpasterską prowadzoną przez księży salezjanów. Po odejściu ks. Zemana jego miejsce zajął ks. Tadeusz Adamski, który poszerzył kapliczkę, dobudowując do niej barak. Od tej pory regularnie odprawiano tu dwie Msze św. o godz. 7.00 i 10.00, oraz nieszpory o godz. 15.00, a także nabożeństwa majowe i różańcowe. W nabożeństwach brali też udział mieszkańcy Bodzowa i Kostrza, choć wówczas przynależeli do parafii w Tyńcu.
1 września 1957 roku do Pychowic przyszedł ks. Stanisław Marchaj, w charakterze wikariusza, i od razu przystąpił do przebudowy istniejącego baraku na kościół. Prace rozpoczęto już pod koniec 1957 roku. Ks. Marchaj otrzymał urzędowe pozwolenia tylko na remont baraku (ponieważ groził on zawaleniem), ale nie otrzymał pozwolenia na wystawienia wysokiego dachu, za co był szykanowany przez ówczesne władze PRL-u i z tego powodu nigdy nie został zatwierdzony na proboszcza.
Całość budowy została ukończona w 1962 roku, a poświęcenia dokonał ks. biskup Julian Groblicki 23 maja tegoż roku. W międzyczasie, 15 sierpnia 1958 roku, arcybiskup krakowski Eugeniusz Baziak erygował tu parafię Najświętszego Serca Pana Jezusa, obejmującą Pychowice, Kostrze i Bodzów.
|
|
Zapraszamy do obejrzenia pokazujących życie parafii.
|
Kraków - Pychowice
|
|
Parafia w Pychowicach buduje nowy kościół
Od kilku lat parafia w Pychowicach przygotowuje się do podjęcia rozbudowy dotychczasowego kościoła. Nie wystarcza on bowiem. Brakuje także pomieszczeń duszpasterskich i parafialnych, co jest dotkliwie odczuwalne, bo nie ma się gdzie spotkać, gdzie poćwiczyć. Przy parafii funkcjonuje przecież Oratorium dla dzieci i młodzież. Stąd, konieczność rozbudowy.
Całość dzieła polecamy modlitwie wszystkich, którzy odwiedzają naszą stronę i odsyłamy do naszej , żeby oglądnąć projekt nowego kościoła, a jeśli to możliwe - wesprzeć dzieło budowy.
Konto parafii
BANK PEKAO S.A. II O/Kraków – Kapelanka 1
- 57 1240 1444 1111 0010 0166 4323
konto na budowę kościoła
- 04 1240 1444 1111 0010 1615 5719
|
Kraków - Pychowice
|
|
Boże Narodzenie
Życzymy wszystkim Świąt pełnych radości,
radości płynącej z faktu zamieszkania wśród nas
- na stałe - Boga Żywego.
Mieszkanie wybrał Sobie wprawdzie… liche
i ciało przyjął… skończone,
ale nie wahał się ani chwili,
by nie tylko jako Przedwieczne Słowo Ojca
„stwórczo znać” człowieka,
ale by doświadczyć na Sobie i w Sobie,
na sposób ludzki,
tego wszystkiego, co ludzkie,
i właśnie to wszystko, co ludzkie,
wprzęgnąć w wir Miłości Boga,
której Finał rozgrywa się w Niebie.
Niech Wcielony Zbawca, na którego czekamy,
pozwoli nam się odnaleźć
we wspólnocie świętych i umiłowanych
przed Jego obliczem.
|
|
Zdjęcia z rekolekcji "Browary wiary"
W zostały zamieszczone zdjęcia z rekolekcji "Browary wiary", które odbyły się w dniach 03-04.11.2011r. w Duszpasterstwie Akademickim "Wieczernik" w Rzeszowie. Zapraszamy do oglądania.
|
www.jadwizanki.pl
|
|
Lekcje muzealne - spotkanie drugie
9.12.2011 r. w Domu Długosza odbyła się kolejna lekcja muzealna z cyklu „Królowa Jadwiga opowiada”. Spotkanie przedświąteczne było poświęcone wigilijnym zwyczajom. Dzieci odwiedziły zaaranżowane wnętrze wiejskiej chałupy, poznały zwyczaje związane ze świętami, potrawy wigilijne, mogły obejrzeć gwiazdę, turonia i odświętne stroje ludowe. Kolejną atrakcją była nauka nakrywania do stołu i układania serwetek w sali z zaaranżowanym wigilijnym stołem z domu mieszczańskiego. Pod choinką dzieci odnalazły prezenty: aniołki do samodzielnego złożenia. Zabawy było dużo, a wszystko przeplatane wspólnie śpiewanymi kolędami. Po spotkaniu życzenia świąteczne i zaproszenie na kolejne, noworoczne spotkanie w Domu Długosza.
Zdjęcia z tego spotkania można obejrzeć w naszej
|
9 XII 2011
Sandomierz
|
|
„Misje u stóp Krzyża” – nasz udział
W dniach 2-9 XII miały miejsce w katedrze szczecińskiej rekolekcje adwentowe, które nazywały się misjami u stóp Krzyża, gdyż nawiedził szczecińską katedrę w znaku relikwii Krzyż święty i Krzyż wiary Ottonowej - znak wiary praojców, znak chrześcijańskiego Pomorza.
Nasza wspólnota miała swój czas czuwania i adoracji Krzyża w wigilię Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny, w godzinach 19.00-21.00. Patrząc na Krzyż nie sposób nie zauważyć Maryi. Maryja stojąca pod krzyżem reprezentuje Kościół. Stoi tam zamiast nas wszystkich, ukazuje, co powinniśmy czynić. Wszyscy powinniśmy być "pomocnikami Boga" (1 Kor 3,9)
Nasze czuwanie w wigilię Niepokalanego Poczęcia - które jest najpełniejszym, najwspanialszym OWOCEM Krzyża - przeżyłyśmy w trzech etapach:
- rozważając o obecności Maryi pod Krzyżem,
- celebrując Godzinę Czytań o Niepokalanym Poczęciu
- a zakończyłyśmy czuwanie śpiewając Akatyst.
Kilka z naszego czuwania.
|
2-9 XII 2011
Szczecin
|
|
Liturgia Godzin Audio
Serwis Liturgia.pl (we współpracy z Brewiarz.pl) na początku Adwentu udostępnił w sieci projekt „Liturgia Godzin Audio”. W ten sposób chce wyjść naprzeciw potrzebie wiernych, którzy modląc się brewiarzem prywatnie lub we wspólnotach, pragną sięgać do innej formy niż recytatyw. Nasze Zgromadzenie zostało poproszone o włączenie się do tego projektu.
Od pierwszego poniedziałku Adwentu w obu serwisach są publikowane nagrania instruktażowe do tekstów jutrzni i nieszporów, które z czasem stworzą przewodnik po śpiewie praktykowanym przez trzy wspólnoty: Dominikanów, przez nas (tj. Jadwiżanki Wawelskie) oraz Benedyktynów. Począwszy od Adwentu, wraz z kolejnymi okresami roku kościelnego, wspólnoty udostępnią Odbiorcom charakterystyczne dla siebie warianty melodyczne, które podane zostaną wraz z nutami i tekstami internetowej Liturgii Godzin.
Więcej informacji oraz nagrania można znaleźć na stronie
|
2011
www.liturgia.pl
|
|
Obrzęd przyjęcia do Katechumenatu w Sandomierzu i Ostrowcu Świętokrzyskim
Trzy osoby rozpoczęły katechumenat w diecezji sandomierskiej.
W sobotę, 3 grudnia, w katedrze miał miejsce obrzęd, w którym uczestniczył jeden pan. 8 grudnia w kościele św. Michała Archanioła w Ostrowcu Świętokrzyskim - dwie panie.
Polećmy naszych nowych katechumenów Bogu.
|
3 XII 2011
Sandomierz
8 XII 2011
Ostrowiec Świętokrzyski
|
|
Obrzęd przyjęcia do Katechumenatu
W Krakowskim Ośrodku Katechumenalnym w dniu 1 grudnia będzie miał miejsce Obrzęd przyjęcia do katechumenatu dziesięciu kandydatów, którzy pragną wejść do wspólnoty Kościoła. Obrzędowi temu będzie przewodniczył ks. bp Jan Szkodoń. Już dziś polecajmy ich oraz tych, którzy im na tej drodze towarzyszą, szczególnej modlitwie.
|
1 XII 2011
Kraków, Kościół św. Marka
|
|
Poświęcenie drugiej części klasztoru szczecińskiego
Klasztor szczeciński pięknieje coraz bardziej. Została oddana do użytku kilka miesięcy temu druga część klasztoru, którą zagospodarowujemy powoli. Wielką radością jest konkret umeblowania kaplicy. Dzięki pomocy dobrodziejów mamy już klęczniki, ołtarz i pulpit.
Gromadzi nas Jezus w Najświętszym Sakramencie, obecny w tabernakulum i chętnie Go całą wspólnotą i indywidualnie nawiedzamy. Modlimy się tu za naszego Ojca Założyciela ks. bpa Wacława Świerzawskiego, który dał nam ze swego skarbca relikwie św. Jadwigi Królowej. Modlimy się w tym miejscu za tych, którzy potrzebują Bożej pomocy, za tych, którzy nas proszą o modlitwę i za tych, którzy wspierają nas duchowo i materialnie.
Wszystkim Dobroczyńcom z serca dziękujemy.
Oznajmiamy też z radością, że dnia 29 listopada 2011 roku nasz ks. Proboszcz Jan Kazieczko poświęcił nowe meble kapliczne i drugą część klasztoru. Cieszyłyśmy się w tym dniu również z obecności naszej przełożonej generalnej s. Marzeny.
Kilka z naszego szczecińskiego klasztoru i z poświęcenia.
|
29 XI 2011
Szczecin
|
|
Obrzęd przyjęcia do Katechumenatu w Szczecinie
W nowy rok liturgiczny weszliśmy wraz z nową grupą katechumenów, którzy w I niedzielę Adwentu przekroczyli wrota Kościoła. Siedem dorosłych osób zostało opieczętowanych znakiem Krzyża w pierwszym chrzcielnym Obrzędzie przyjęcia do katechumenatu. Otrzymali oni również księgę Ewangelii, by mogli z bliska poznawać Chrystusa. Będą teraz przez kolejne miesiące dojrzewać do zrodzenia w wodach chrztu podczas Wigilii Paschalnej.
Obrzęd przyjęcia do katechumenatu sprawował Arcybiskup Andrzej Dzięga.
Tegoroczne przyjęcie do katechumenatu dokonało się w dość nietypowej porze, bo o godz. 21.00. Jest to ostatnia niedzielna Msza święta w katedrze szczecińskiej. Chociaż pierwotnie nie planowaliśmy tak późnej godziny, to jednak była ona chyba zaplanowana „z Góry”, gdyż przeżycie przejścia z ciemności zewnętrznych do oświetlonej świątyni było bardzo wymowne dla katechumenów i wszystkich, którzy uczestniczyli w tym wydarzeniu.
Radość wspólnej agapy przesunęliśmy na wtorek, by po wysłuchaniu kolejnej katechezy ks. Pawła Bernackiego, poczuć się wspólnotą i podzielić się przeżyciami i doświadczeniami.
Polecamy modlitwie wstawienniczej naszych szczecińskich katechumenów: Helenę, Roberta, Nataszę, Monikę, Piotra, Agnieszkę i Katarzynę.
Zdjęcia z Obrzędu można obejrzeć w
|
28 XI 2011
Szczecin
|
|
|
|
|
|
|