Czytelnia

Jadwiżanki czytelnia logo główna
założyciel
czytelnia
aktualności

Ciemna Jutrznia

Powrót...

Smutna jest dusza moja aż do śmierci;
Zostańcie tu i czuwajcie ze Mną!
Czuwajcie i módlcie się...

Mt 26, 38 - 41

"Słusznie zalicza się publiczną i wspólną modlitwę Ludu Bożego do głównych powinności Kościoła, który modląc się przedłuża modlitwę Chrystusa. Codzienna działalność Chrystusa łączyła się ściśle z modlitwą; zawsze się modlił i nigdy nie ustawał (por. Łk 18,1). Aż do końca swego życia – w obliczu męki ( J 12, 27), podczas Ostatniej Wieczerzy ( J 17, 1-26), w trwodze konania (Mt 26, 36 - 44) i na krzyżu (Łk 23, 34.46) – ukazuje nam Boski Mistrz modlitwę jako moc ożywiającą całą Jego działalność i Jego przejście z tego świata do Ojca" (por. Ogólne wprowadzenie do Liturgii godzin, 4).

Od początku istnienia Kościół naśladował Chrystusa, który spędzał noce na modlitwie (Łk 6,12), a w sposób szczególny pamiętał o ostatnich nocach swego Umiłowanego przed rozpoczęciem Jego zbawczej męki i trwał z Nim czuwając, do czego zachęcał swoich uczniów Pan. Już z chwilą zapadnięcia zmroku gromadzili się oni na wspólne czuwanie, mówiąc jedni do drugich’ ‘Pan jest blisko" (Flp 4,5). I trwali tak z żywą wiarą i pełną entuzjazmu ufnością, mając pewność, że niebawem, przy wspólnym łamaniu Chleba, które odbywało się codziennie, znowu spotkają i rozpoznają Tego, którego miłowali, nie widząc Go jeszcze.

Przez wiele wieków, kiedy rozpoczynało się Święte Paschalne Triduum Męki, Śmierci i Zmartwychwstania Pańskiego, uczniowie Chrystusa podejmowali swoje czuwanie przy Obecnym, przenosząc się z Nim, tak jak On sam ten czas przeżywał, w stan czujnego oczekiwania. Zanim Jezus "wstąpił w przepaść" zbawczej męki, był sam na sam z Ojcem. Tak i uczniowie Pana pragną być razem z Nim, a przez Niego z Ojcem. Ów zamiar ukazuje najgłębszy sens naszego uczestnictwa w tych trzech spotkaniach dokonywanych dla wspólnej modlitwy. Tradycja nazwała te nabożeństwa Ciemną Jutrznią. My jako Ciało Chrystusa, Kościół, staramy się odnaleźć w nich treść przeżyć i modlitwę naszego Pana, który jest Głową Ciała.

CIEMNA JUTRZNIA (matutinum tenebrarum) jest główną częścią Liturgii uświęcenia czasu (Liturgii Godzin) Świętego Paschalnego Triduum, Wielkiego Czwartku, Piątku i Soboty, odprawianą w kościołach późnym wieczorem, poczynając od Wielkiej Środy, w wigilię każdego dnia jako antycypacja Liturgii.

Zwyczaj odprawiania Ciemnej Jutrzni powstał w Galii. W Rzymie znano ją w XII wieku i odprawiano przed wschodem słońca lub bezpośrednio po północy. Od przełomu XIII i XIV wieku, ze względu na wzrastającą frekwencję wiernych, Matutinum i Laudesy (obecnie Godzinę Czytań i Jutrznię), zwane Laudes matutinae, zaczęto odprawiać na zasadzie antycypacji wieczorem dnia poprzedzającego.

Od 1600 roku zgodnie z Ceremoniałem biskupim (II, 22, 3) Ciemną Jutrznię rozpoczynano o dwudziestej pierwszej i sprawowano przy piętnastu świecach z ciemnego wosku umieszczonych na trójkątnym świeczniku (trianguł). Obrzęd gaszenia świec przez akolitę sięga VIII wieku. W Rzymie po odśpiewaniu Benedictus chowano ostatnią świecę za ołtarz. Przypominało to zgromadzonym, że śmierć Chrystusa "Światłość świata" ( J 8, 12) ukryła się w grobie, my zaś jednoczymy się z Jego męką i śmiercią w ciemności smutku. To wyjaśnienie podane jest już w starożytnej Regule Mistrza z VI wieku. Według niektórych interpretacji spotkanych w dziejach ponowne ukazanie światła, zwane "powrotem światła", przypomina też "niemą zapowiedź kresu, jakim jest zmartwychwstanie" (Louis Bouyer).

Obrzęd Ciemnej Jutrzni składa się z psalmów z ich antyfonami, z czytań zaczerpniętych z Lamentacji Jeremiasza, Listów św. Pawła i Homilii Ojców Kościoła – z odpowiednimi responsoriami oraz z oracji przeznaczonych na każdy dzień, współbrzmiących tematycznie z treścią hymnów. Melodie tworzące nastrój tego nabożeństwa pochodzą, prostsze, z Liber usualis lub, bardziej ozdobne, z "Rytuału Piotrkowskiego".

Przejście z łaciny na język ojczysty stanowi pewną trudność w utrzymaniu wierności wobec wersji oryginalnej. Większa jednak trudność wynika z reformy Liturgii Godzin dokonanej po Soborze Watykańskim II w 1971 roku. Ciemna Jutrznia straciła od tego czasu swój tradycyjny charakter, choć lokalne zwyczaje świadczą o pragnieniu związania długowiekowej tradycji z nowymi przepisami. Zasadnicza trudność dotyczy utrzymania samej nazwy, a w konsekwencji także bytu tego nabożeństwa. Według Konstytucji apostolskiej "Pieśń Chwały" (1970) odmawianie Matutinum (obecnie Godzina Czytań) nie jest związane z żadną konkretną porą (59,; por . KL 89 c), ale Jutrznia, dawne Laudes, jest wyraźnie określona jako modlitwa poranna (38). Czy więc może być antycypowana jako Ciemna Jutrznia już wieczorem poprzedniego dnia?

Są na ten temat różne opinie. Jest także i ta, która przeważa w stronę motywacji uformowanej przez naszych ojców w wierze: że wprawdzie Jutrznia powinna mieć swoje miejsce rano, o brzasku, to jednak w określonych i wyjątkowych okolicznościach pora odprawiania Liturgii może ulec zmianie. Wieloletnia praktyka mówi, że większe zgromadzenie ludzi w kościele jest w tych dniach możliwe dopiero w godzinach wieczornych. Kierując się więc mądrością duszpasterską (KL 37, 90), należy wyjść naprzeciw możliwościom wiernych, jeśli się chce liczyć na większy ich udział w tym tak bogatym w treść wspólnym czuwaniu.

Zresztą ta antycypacja nie nadużywa zwyczaju odmawiania Jutrzni rano, jest tylko wyjątkiem wprowadzonym na trzy dni, w dniach Triduum. Skoro możliwe jest łączenie Liturgii Godzin ze sprawowaną Eucharystią, co także motywuje się racjami duszpasterskimi ("Ogólne wprowadzenie do Liturgii Godzin", 93), to i w tym wypadku, kiedy łączy się Jutrznię z Godziną Czytań, racje są poważne. Jutrznia, wspominająca zmartwychwstanie Pana (tamże, 38), w dniach Jego męki i śmierci może być przeżywana w duchu oczekiwania "Wschodzącego Słońca" (Łk 1,78), jakby "w mroku i cieniu" (Łk 1, 79) nocy, kiedy zarys zmartwychwstania zaledwie jest widoczny, by zajaśnieć w pełni dopiero w poranek wielkanocny.

Mimo że reforma Soboru dotycząca Liturgii Kościoła powszechnego usunęła śpiew Lamentacji Jeremiasza Proroka z oficjum Świętego Triduum, ich utrzymanie w lokalnych obrzędach jest warte poparcia. Tak jak godne poparcia jest utrzymanie w Liturgii Eucharystii starożytnych aklamacji Kyrie eleison, Gloria in excelsis, Credo in unum Deum czy w innych okolicznościach Te Deum wraz z ich melodiami, nawet wtedy, kiedy Liturgię sprawuje się w języku ojczystym.

Obrzęd Ciemnej Jutrzni, ewoluujący poprzez dzieje, ukazuje swój splendor dopiero po głębszej analizie zawartych w nim treści. To one dopiero, podane w pięknej oprawie obrzędu, przy wrażliwej czujności trwającego z wiarą i miłością ludu, stają się zdrowym pokarmem, który nasyca przygotowanych przez Wielki Post na spotkanie ze Zmartwychwstałym Panem w poranek wielkanocny.

Tematem wiodącym Ciemnej Jutrzni jest misterium Odkupienia. Wspominamy je często, mając przywilej uczestnictwa w jego uobecnianiu podczas sprawowania niedzielnej i codziennej Eucharystii, ale sposób podany przez Ciemną Jutrznię jest na wskroś oryginalny. Właśnie przybliża ona Eucharystię sprawowaną podczas Paschalnego Triduum. Podczas gdy liturgia eucharystyczna mówi bardziej o zwycięstwie nad szatanem i grzechem, Ciemna Jutrznia wskazuje na nieskończoną miarę cierpienia, jaką poniosła Miłość Miłosierna, płacąc za nas tak wielką cenę.

W tym świetle jeszcze głębiej rozumiemy sens Liturgii Męki Pańskiej Wielkiego Piątku i Wielkiej Soboty, kiedy "na ziemi panuje wielka cisza, głęboka cisza i samotność, bo Król śpi" (starożytna homilia na Święta i Wielką Sobotę). W tej ciszy dopiero, zanurzeni w głębokie milczenie miłości, trwając przy cierpiącym Panu, Jego uczniowie napełniają się miłością cierpliwą, wierną i mocniejszą niż śmierć (por. Pnp 8,6). Taką bowiem miłość otrzymują od Mistrza i Pana w wielkanocnej Eucharystii. Taką pragną przyjmować zawsze, każdego dnia.

Dlatego uczniowie Chrystusa przychodzą na Ciemną Jutrznię, by czuwając z Nim dojść do tej Nocy, w której Chrystus dokonawszy wszystkiego, oczekuje spokojnie w rękach Ojca nadejścia świtu, aby jak ci, którzy wieczorem siali we łzach, zbierać będą w radości (por. Ps 126, 5). W radości, której im nikt nie odbierze (J 16, 22).

Ponad dwadzieścia lat trwająca praktyka odmawiania Ciemnej Jutrzni we wnętrzu czcigodnej świątyni św. Marka Ewangelisty w Krakowie, rozpoczęta z inicjatywy Instytutu Liturgicznego przy Wydziale Teologicznym Papieskiej Akademii Teologicznej, napawa radością. Jest nawet czymś więcej: wspólnym głosem przypominającym, że w myśl ogólnej zasady łączenia vetera et nova "zdrową tradycję należy zachować" i włączać w takiej formie, by obrzędy "jaśniej wyrażały święte tajemnice, a lud chrześcijański mógł łatwo je rozumieć i uczestniczyć w nich w sposób pełny, czynny i społeczny" (por KL. 23 i 21)

Ks. Bp Wacław Świerzawski, wyd. Instytut Liturgiczny im. bł. Michała Giedroycia, Kraków 1991

Góra.

© Jadwiżanki Wawelskie