bł. Michał

Jadwiżanki patronowie logo główna
założyciel
czytelnia
aktualności
Duchowość i wzór świętości

Powrót...

Życia Michała nie można ograniczać wyłącznie do doczesności. Przedłuża się ono w cudach ("miracula") i w przemienionych przez łaskę czynach wielu ludzi, dokonywanych także po śmierci Błogosławionego.

Wszystkie modele świętości wyłamują się ze schematów. Parafrazując słowa świętego Bernarda, można powiedzieć, że wprawdzie źródłem każdej świętości jest łaska, ale każdy święty pije wodę z innego akweduktu i ze swojego kubka. Źródłem świętości Michała był Zakon Kanoników Regularnych od Pokuty Błogosławionych Męczenników NMP de Metro, wyrastający z tradycji i ducha Reguły świętego Augustyna. Reguła i Konstytucje Zakonu były środowiskiem, w którym dojrzewała jego wiara. Jego życie można więc czytać poprzez ich treść. Konstytucje Kanoników Regularnych od Pokuty składają się z kluczowych wyjątków Reguły św. Augustyna i znowelizowanych Konstytucji, poprzedzonych exhortacją generała zakonu Stanisława Wierzbickiego z 1608 roku, w której podaje on: "Gorliwe spełnianie ślubowań jest samą istotą życia zakonnego". Chociaż Michał żył o wiele wcześniej niż powstały Konstytucje, to one przejmują część obrazu życia tego pokornego zakonnika. Na przykład - z Reguły świętego Augustyna: "Trwajcie na modlitwie w godzinach i czasach oznaczonych"(II, 1). Z Konstytucji: "Całe officjum rzymskie dzienne i nocne dublowane z officjum o Matce Bożej". "Bracia zakonni są zobowiązani uczestniczyć w Liturgii Godzin w sposób specyficzny. Zamiast matutinum - nocnych modlitw brewiarzowych - odmawiają 25 'Ojcze Nasz' i 25 'Zdrowaś'". Zestawiając - Jan z Trzciany pisał o Michale: "Kościół iemu mieszkaniem dniowym y nocnym był".

tabernakulum kościół św. Marka Surowość życia zalecana przez Konstytucje, domagająca się praktycznego ubóstwa w mieszkaniu, pożywieniu, a także stosowaniu dyscypliny, dopełniła zarysu atmosfery panującej za klauzurą. Motywem tak pojmowanej radykalnej surowości jest pamięć i naśladowanie Męki Zbawiciela. Posty, biczowania, zachowywanie milczenia, przeplatane adoracją Najświętszego Sakramentu, całowanie ziemi, rachunek sumienia z refleksją miały nieustannie przypominać "Passionem Salvatoris". Jan z Trzciany mówił o Michale: "Był człowiekiem, który tak bardzo widział wartość miłości, wyrażającej się w cierpieniu Syna Bożego, że sam chciał z Nim współcierpieć". Jednak Michałowa asceza nie kończyła się na pobożności i zalecanych ćwiczeniach. Istota tkwiła w posłudze zakrystianina, którą należało interpretować w kontekście przepisu o pokornej czci należnej kapłanom. Wszystkie czynności sprawowane w milczeniu i skupieniu modlitewnym to była "służba Boża". Zakrystianowi jest zlecona posługa ludziom: kapłanom sprawującym Liturgię i interesantom. W posłudze tej wypełnianie przykazania miłości koncentruje się na miłowaniu Ukrzyżowanego i Jego Matki, co w życiu odnosi się do miłości bliźniego. Michał bardzo ubolewał nad obojętnością wobec Chrystusa. Godzinami trwał na modlitwie, ucząc się cierpliwości od cierpiącego Mistrza. Rozwiązał tym samym paradoks chrześcijańskiego życia: połączył odpowiedzialną gorliwość w pełnieniu zleconej mu posługi z pasją wielbienia Boga.

ambona bł. Michał Giedroyć Michał był rozmiłowany w ukrzyżowanym Chrystusie, w Chrystusie cierpiącym. Na Krzyż patrzył z miłością. Można powiedzieć, że stanowi to wyraźny rys jego duchowości. W Konstytucjach Marków wątek Krzyża i cierpiącego Zbawiciela objawia się jako motyw pokuty i rodzącej się z niej cierpliwej wierności. "Błogosławiony Michał kontemplował męki Jezusowe przed krzyżem i łzy przed nim wylewał, umartwiał się dyscypliną tak, że krew wylewał. Jego szczyty doświadczeń mistycznych opierały się na żywej wierze, prawdziwej pokucie, która przyniosła owoc w postaci cierpliwości, posłuszeństwa, wierności aprobowanej przez Chrystusa, przemawiającego do Michała z krzyża: «Bądź cierpliwy aż do śmierci, a dam ci koronę życia»".

Emblemat augustiański – serce z zaćwieczonym weń Krzyżem – ucieleśnił się w osobie Michała. Miłość Ukrzyżowana została dzięki niemu ponownie przybliżona światu.

Michał delektował się też słodyczą macierzyńskiej miłości Maryi, czy to w tajemnicy jej współodkupienia, czy współcierpienia. Wpatrywał się w wizerunek Maryi, zwanej dzisiaj "Giedroyciową", i upraszał dla siebie i dla wszystkich potrzebujących łaskę nawrócenia i trwałego zjednoczenia z Panem.

Jan z Trzciany, pierwszy biograf Michała, pisał we wstępie "Ad Lektorem" do wydanego w roku 1605 życiorysu: "Choć nie potrzebuje on żadnych ludzkich świadectw swojej świętości (bowiem w obfitości uzupełniają je świadectwa Boskie [długo trwające modlitwy przed wizerunkiem Ukrzyżowanego i Madonny, surowe posty i umartwienia, święte przyjaźnie z Janem Kantym, Szymonem z Lipnicy, Stanisławem Kazimierczykiem i Świętosławem Milczącym, dyspozycyjność dla biedoty Krakowa, pogrzeb podobny do manifestacji, cuda dokonywane po śmierci]), to jednak podejmujemy to dzieło, aby nasza Ojczyzna przez nie zyskała świetność i aby wzrosła chwała Boga, a my, byśmy byli zachęcani najlepszymi przykładami".

Michał Giedroyć stanowi wzór życia, które jest miłością; które scala czyn i prawdę. Wszelkie jego działania wypływały z miłości do Ukrzyżowanego. Otaczał ludzi i świat żarliwą modlitwą, prosząc Boga, aby rozdzielał On łaski tym, którym - patrząc z punktu widzenia wieczności - są one naprawdę potrzebne i którym zechce ich udzielić.

Droga życia Michała składała się z dwóch zasadniczych aspektów: mądrości pokory i cierpliwej wytrwałości. Obie przyniosły mu nagrodę przebywania i bezpośredniego obcowania "twarzą w twarz" z Bogiem i Jego świętymi.

Życie Michała stanowi przykład świętości, z którego powinniśmy się uczyć, jak się stawać każdego dnia bliższym Bogu. Bo "do świętości jesteśmy powołani", a im gorliwiej będziemy żyć – znosząc, tak jak Michał, cierpliwie trudy życia, przyjmując z ufnością wszystko, co przynosi nowy dzień - to odkryjemy szczęście, wypływające ze zjednoczenia z Bogiem i pełniania Jego woli.


Góra.

© Jadwiżanki Wawelskie